Co to jest depozycjonowanie i czemu służy?
Od czasu do czasu pojawia się w branży marketingu internetowego temat depozycjonowania. Grzmi to bardzo intrygująco, bo wszyscy wiemy dokładnie, czym jest pozycjonowanie stron w internecie, natomiast depozycjonowanie kojarzy się z czymś odwrotnym.
Czym tak naprawdę jest depozycjonowanie, i do czego właściwie służy?
Najkrócej mówiąc – w pozycjonowaniu chodzi o podniesienie pozycji jakiejś strony internetowej w rankingu wyszukiwań, a w depozycjonowaniu o jej obniżenie. Temat jest dosyć śliski, i niezbyt chętnie poruszany na blogach (ciekawy artykuł o nieudanym depozycjonowaniu zamieszczony jest tutaj), ponieważ wiąże się z zastosowaniem nieetycznych metod, niezgodnych z wytycznymi Google dla webmasterów.
Temat depozycjonowania strony zazwyczaj pojawia się w kontekście czarnego PR i dotyczy jakiegoś negatywnego wpisu na blogu czy forum, którego właściciel opisywanej/szkalowanej marki czy firmy chce się pozbyć z rankingu stron.
Możliwości depozycjonowania takiego wpisu są różne, ale generalnie można je podzielić na dwa rodzaje:
- metody bezpośredniego zaszkodzenia witrynie poprzez użycie niedozwolonych metod Black Hat SEO
- tradycyjne metody wypozycjonowania innych stron, by wyprzedziły tę konkretną, i zepchnęły ją na dalekie pozycje.
Działanie na cudzą szkodę jest bardzo ryzykowne i całkowicie nieetyczne, więc od naszego indywidualnego podejścia zależy, czy w ogóle będziemy brać je pod uwagę. Wśród technik, które mogą być wykorzystane w ten sposób najczęściej wymienia się spamowe linkowanie strony z podejrzanych stron, np. pornograficznych lub z typowych farm linków. Inną metodą zaszkodzenia stronie jest wykorzystanie duplicate content – wielokrotne skopiowanie tekstu i wrzucenie go na inne strony. Przy wykryciu takich metod Google może nałożyć na stronę filtr lub trwale usunąć z indeksu.
Znacznie lepszą metodą depozycjonowania są pozytywne działania na innych stronach (ich standardowe pozycjonowanie) – czy to swoich czy cudzych. Swoich – specjalnie do tego stworzonych lub cudzych, które są już dość wysoko i można niewielkim nakładem sił podnieść ich pozycje kosztem depozycjonowanej strony.